Energetyczna Dagmara

Bardzo dużo zawdzięczam tej dziewczynie. Jestem jej ogromnie wdzięczna za wskazówki, które dała i ciągle daje, za jej wspaniałą energię.Z jej mężem Tomkiem miałam przez rok zajęcia na uniwersytecie. Projekt Egoistka „polubiłam” na FB ponad rok temu. W noc poprzedzającą dzień pogrzebu mojego męża, przyśnił mi się Tomek Skalski. Sen był bardzo realny i mocno mnie zdziwił, dlaczego akurat śni mi się ta osoba. Wieczorem po pogrzebie siedziałam na kanapie i przeglądałam Internet. Wtedy dowiedziałam się, że Tomek choruje na raka. Śledziłam losy Dagmary i…

Czytaj dalej

Nadzieja i pomoc

Chcę się podzielić z Tobą dwoma myślami. Otrzymałam je od dwóch wspaniałych kobiet, które pojawiły się w moim życiu we właściwym czasie.NadziejaPrzeczytałam: „Z wielu badań i osobistego doświadczenia terapeutycznego widzę, że przede wszystkim trzeba w pacjentach uruchomić nadzieję. Jesteśmy przecież spadkobiercami ludzi, którzy sobie poradzili. Żyli, spłodzili potomków, coś osiągnęli. Człowiek jest silny i sobie poradzi”.Bardzo się z tym zgadzam. Kiedy było mi źle i słyszałam, że będę miała ciężko, bo sama z dziećmi itp., Wspaniała Kobieta mi powiedziała „całe życie przed Tobą, będziesz miała piękne…

Czytaj dalej

Inspirujący Leo

Pewnego dnia zajrzałam do Empiku z zamysłem kupienia jakiejś książki. Kroki poniosły mnie w kierunku stoiska psychologia, rozwój osobisty itp. i trafiłam tu na pozycję „Radość życia, o sztuce miłości i akceptacji” Leo Buscaglia. To zbiór wykładów o bliskości, wychowywaniu, radości, śmieci, po prostu sztuce życia, profesora, który jako pierwszy wykładowca akademicki postanowił uczyć o miłości. Już od pierwszych zdań bardzo polubiłam Leo, to w jak lekki, dowcipny, a jednocześnie bardzo inspirujący sposób mówi o rzeczach najważniejszych. Czytając wchodzimy w jego energię, jego entuzjazm, jego charyzmę.…

Czytaj dalej

Smak poranka

Lubię poranki, a uwielbiam te pełne słońca, jak dzisiejszy. Jem śniadanie, piję kawę, a przez głowę przelatuje myśl „ciekawe co dzień mi przyniesie, jaki będzie, jak się ułoży, co się wydarzy”. Codziennie rano się rodzimy. I kiedy tak tkwiłam w tym Teraz dotarł do mych uszu fragment piosenki „każdy dzień dyktuje od początku”. Proszę, jak pięknie się wypisało. Dobrego dnia! Przepiękny mamy wrzesień tego roku. Codziennie upajam się tą aurą. 

Czytaj dalej

Słońce zawsze gdzieś świeci

Cieszy mnie, że szybko adaptuję się do zmian i zmiana mnie nie blokuje. Wyjazd w Tatry nie wypalił. Wróciłam do domu i korzystając z wolnego wieczoru wybrałam się do kina na „Everest”. Film podobał mi się, szarpnęło mną parę razy dosyć mocno. … Góra zawsze decyduje ostatnia, kogo przyjmie… Ludzie rywalizują, kierują się nadmiernymi ambicjami, kupują, chcą coś sobie udowodnić… A Ona? A Ona jest, przygląda się i decyduje ostatnia… Spiętrzyły mi się emocje – mocny film, kilka godzin wcześniej doświadczenie wypadku samochodowego. Miałam ochotę krzyczeć,…

Czytaj dalej

Los

Miał być weekend w Tatrach.W drodze do był wypadek.Ja wyjątkowo jako pasażer.Auto nie do jazdy. Prawdopodobnie szkoda całkowita.Dziewczyny samochodem zastępczym pojechały do.Ja postanowiłam wrócić do domu.Za duży szok. Nie chcę się kłócić z Losem.Jestem ogromnie wdzięczna, że nikomu nic się nie stało.Jestem wdzięczna, że w tych kilkudziesięciu sekundach na ruchliwej dziś bardzo drodze, nie pojawił się inny samochód.....nigdy nie wiesz, nie masz wpływu....

Czytaj dalej

Dwie głowy, ta sama myśl

Otwieram dziś wrześniowy „Sens”, mój wzrok pada na fragment wywiadu z Anitą Lipnicką i przeżywam szok, ponieważ czytam: „Przez ostatnie lata miałam poczucie, jakbym żyła z ciemnym pokoju bez okien. Jest tu mnóstwo przedmiotów, tylko że niczego nie widać. Nagle znalazłam ukryte w ścianie drzwi…”Skąd ten szok i wielkie zaskoczenie? Otóż trzy tygodnie temu napisałam w mym dzienniku coś takiego: "….zabieram Cię w inne miejsce. Mniej przyjemne. Pokaże ci ciemny pokój i ja w tym pokoju jestem. Nie siedzę, chodzę, ciągle chodzę, dotykam dłońmi ścian…

Czytaj dalej

Poczuj przepływ

Radość, smutek, euforia, zdenerwowanie, żal… to nie my, to emocje, które przez nas przepływają. Uczę się obserwować ten przepływ. Zauważać emocje, akceptować, że się pojawiają, że są i pozwolić im się przeze mnie przelać. I co najważniejsze – nie przywiązywać się do nich. Są teraz, ale to nie znaczy, że będą za chwilę. Pozwalam im być w tym momencie. Zaskakuje mnie codziennie ta obserwacja. Widzę, że tak jak czuję się rano, nie determinuje mojego nastroju przez cały dzień. W ciągu jednej sekundy emocje mogą się zmienić.…

Czytaj dalej

Moja róża

Mam go! Przełamałam się, odważyłam się, zrobiłam coś co zawsze chciałam zrobić (w zasadzie od 12 lat), ale tchórzyłam, kierowałam się opinią innych, bałam się.... Zupełnie bez sensu. A teraz to po prostu zrobiłam i cieszę się jak dziecko. Bo jest Mój, wypłynął ze mnie i mojego wnętrza. Nie sądziłam, że będę mieć taką radochę. Czyli dowód na to, żeby robić to, co chce się robić.Bolało. Pierwsza godzina całkiem znośna, a druga już bardzo mi się dłużyła. Dobrze, że ten ból szybko mija. Można go porównać…

Czytaj dalej

Wrzesień jesień

Uwielbiam wrześniowe słoneczne dni, zwłaszcza poranki. Kąt padania promieni powoduje, że wszystko takie ostre i nasycone. Powietrze inaczej pachnie, jest przyjemnie rześko. Drzewa powoli tracą swą zieleń, zastępując ją żółtym kolorem. Idealnie do tej pory roku pasują mi słowa piosenki "Żyj kolorowo", śpiewanej przez Ewę Bem:"Do przodu żyj. Z wesołą miną spotykaj swój kolejny świt,by szybko dzień pechowy minął, nawijaj mu swingowy rytm.Ta ba... ta ba... ta ba... ta ba... ta bardzo przenikliwa myślda ba... da ba... da ba... da ba... da barwę twoim dniom...Więc…

Czytaj dalej
  • 1
  • 2