Wspomnienie na dziś

Zapaliłam świeczki i włączyłam Sophię („The infinite circle”). Piję czerwone wino. Dzieci śpią. Uwielbialiśmy takie wieczory. Dziękuję za mnóstwo wszystkiego, które od Ciebie otrzymałam. Będę się tym karmić, będę to czcić i uczynię z tego coś dobrego.

Czytaj dalej

Dzień NIC

Gdyby ktoś w ostatnich dniach zadał mi pytanie o czym marzę, powiedziałabym o odpoczynku, o dniu spędzonym w łóżku na "nicnierobieniu". Październik był dla mnie miesiącem obfitym w emocje – radość, euforię, smutek, wściekłość, żal. Prawie wszystko się przeze mnie przewaliło. W tym miesiącu pojawiło się również wiele decyzji, spraw do rozwiązania. Zauważyłam, że zmęczenie psychiczne przełożyło się na ciało, które krzyczało – chcę odpocząć. I los się do mnie uśmiechnął i zafundował mi dzień NIC. Leżę w łóżku i nic nie robię, leżę i…

Czytaj dalej

Bądź jak potok

Dzisiaj obudziłam się z myślą, że już tak nie chcę, że już mam dosyć tej huśtawki emocjonalnej, że zaczyna mi się robić niedobrze. Jest potrzeba, ale jak ją teraz zrealizować? Są dwa wyjścia, albo opieram się na innych, albo szukam spokoju w sobie. Wybrałam to drugie, ponieważ wiem, że to co zewnętrze się zmienia; dziś są ludzie, jutro ich nie ma, dziś jestem bezpieczna, jutro może się to zmienić, a to co pozostaje, to Ja i moje wnętrze. Świat zewnętrzny może pomóc, ale główne źródło bije…

Czytaj dalej

Skok

Boję się skoczyćNie bój się - odparłeśI skoczyłam w tę wodęTak, bardzo przyjemnie sobie popływałam

Czytaj dalej

Ludzie są lustrem

Wróciłam z czterodniowego treningu interpersonalnego i chciałam podzielić się z Tobą swoimi spostrzeżeniami.1. Przekonałam się, że „co siejesz, to zbierasz” – siałam uśmiech, otrzymywałam uśmiech, siałam ciepło, otrzymywałam ciepło, siałam serce, otrzymywałam serce.2. Jeżeli dajesz, to otrzymujesz, prosta wymiana – rozmawiałam, gestykulowałam, podrzucałam myśli, wysuwałam wnioski, dawałam po prostu siebie (co wcale nie przychodziło mi z łatwością, bo nie raz serce waliło mi jak młot i zwyczajnie odczuwałam stres), ale za to w zamian otrzymałam wiele serdeczności i dużo osób zwyczajnie doceniło to moje dawanie.3. Przekonałam się, że…

Czytaj dalej

Rób swoje

Rób swoje, bez względu na okoliczności, rób swoje, nie czekając na efekty, rób swoje w zgodzie z tym co czujesz. To jedno z moich przykazań. Od jakiegoś czasu staram się robić swoje, z ciekawością patrzę na to, co się dzieje i czekam, co życie mi przyniesie. I co chwilę jestem zaskoczona, że to działa. Trzeba tylko, a może AŻ cierpliwości. A my tak gonimy, tak się spieszymy, chcemy już, szybko, a przecież spacerując zauważamy o wiele więcej, przecież każdy owoc potrzebuje czasu, by dojrzeć. Czujemy wszak różnicę między…

Czytaj dalej

Inne spojrzenie

Spojrzałam dziś rano przez okno, na ołowiane niebo i pierwsza myśl jak mi przeszła przez głowę: "co za okropna pogoda". Dokładnie w tym samym momencie słyszę zachwyt w głosach dzieci i ich okrzyk radości "Patrz mamo, śnieg zaczyna padać, ale super!". Uśmiechnęłam się, no tak pogoda jest taka, jaką ją widzisz.Bardzo ładny dziś mamy dzień, taki inny od poprzednich, z lekką mgiełką, padającym deszczem ze śniegiem, dymami snującymi się nad dachami. Do tego pyszna kawa i lekki muzycznie Cake. Zaczynamy nowy dzień Koleżanko i Kolego…

Czytaj dalej

Czasami jedno słowo jest lepsze niż żadne

Jak wiele problemów, zawirowań, kompleksów, konfliktów rodzi się z komunikacji, a w zasadzie albo jej braku, albo niezrozumieniu drugiej strony, albo po prostu nie słuchaniu. Myślę, że jest różnica pomiędzy słuchać a słyszeć, możemy bowiem kogoś słuchać, ale już z przyjętą wcześniej tezą i wybierać z wypowiedzi tylko to, co pasuje nam do naszego obrazka, przepuszczać słowa drugiej strony przez filtr naszych oczekiwań. Nie lubię niewyjaśnionych sytuacji, nie lubię niedomówień, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że wiele tworzymy sobie tylko i wyłącznie w naszej głowie…

Czytaj dalej

„Chłopiec z latawcem”

Zobaczyłam wczoraj piękny i bardzo wstrząsający film „Chłopiec z latawcem”. Rzecz o przyjaźni i odrzuceniu, odwadze i tchórzostwie, miłości i przemocy, zmianach i ucieczkach zarówno tych w przestrzeni zewnętrznej, jak i wewnętrznej – od siebie, od odpowiedzialności, od poczucia winy, od własnych słabości i wreszcie o tym, że znacznie prościej jest kogoś złamać i odrzucić, niż spojrzeć w lustro i naprawić siebie. Popłakałam się kilka razy. Film piękny nie tylko treścią, ale i obrazem. Historia zaczyna się Kabulu w połowie lat 70. ubiegłego wieku, mieście radosnym, nad…

Czytaj dalej

Tak lekko

Przyznam, że od jakiegoś czasu bardzo dobrze się czuję. Jest mi lekko, w głowie mam spokój. Nie szarpie mną, nie mam oczekiwań, roszczeń, staram się żyć tym co jest. Czuję się stabilna emocjonalnie. Oczywiście emocje przeze mnie przepływają, złoszczę się, denerwuję, smucę, ale te chwile trwają krótko. Szybko wracam do równowagi. Jest we mnie akceptacja. Może to zasługa medytacji? Nie wiem, ale wiem jedno, że jestem z siebie zadowolona. Cieszy mnie, że mam energię i siłę, że śpiewam i tańczę, że ugotowałam dzisiaj obiad na jutro,…

Czytaj dalej
  • 1
  • 2