Alpy inaczej

Wróciłam z ferii, z Austrii. Ogólnie wyjazd bardzo udany. Dopisała nam pogoda, ani razu nie padał śnieg czy deszcz, nie było mgły, świeciło słońce. Przepiękne widoki. Nasyciłam oczy górami. Był to jednak zupełnie inny wyjazd. Tym razem z dziećmi, tym razem bez Tomka.Parę razy ogarnął mnie smutek. Pojechaliśmy w miejsce, w którym kilka razy byłam z Tomkiem, dużo więc wspomnień wyświetlało mi się w głowie. Zawsze wyjazdy do Austrii na narty były takie "nasze". Uwielbialiśmy ten klimat, taki sposób spędzania czasu. Wyjazdy na narty były…

Czytaj dalej

Zima w górach

Miały być Tatry, ale zniechęciła nas do wyjazdu lawinowa 3. Jednego wszakże byliśmy pewni – w ten weekend chcemy jechać w góry. Nastąpiła szybka zmiana planów, nie w Tatry, lecz w Beskidy, nie do schroniska, lecz pod namiot. Cel – Lachów Groń. I pojechaliśmy.Jeszcze w sobotę rano, kiedy wyjeżdżałam z domu, padał deszcz, ale czułam, że będzie dobrze. I tak było.Słoneczny niedzielny poranek w sercu gór, wśród bieli świeżego śniegu, wtopienie w ciszę, tylko z dala słyszalne były kościelne dzwony. Nasyciłam oczy panoramą Beskidu Żywieckiego…

Czytaj dalej

Wejść w cudze buty

Jung miał powiedzieć kiedyś coś takiego: „Ludzie wolą oceniać innych, ponieważ zrozumieć innych jest o wiele trudniej”, wymaga więcej wysiłku. Tak właśnie jest. Jeżeli coś jest niezgodne z naszą wizją, światopoglądem, oczekiwaniami, to pierwsza leci ocena. Ty taki i owaki, robisz mi to i tamto, a ja w tym taka i owaka. Ale kiedy włożymy trochę wysiłku, wejdziemy w buty tej drugiej osoby, spojrzymy na sytuację z jej puntu widzenia, dochodzi do zmiany optyki.U mnie parę razy tak się właśnie zadziało. W momencie, gdy spojrzałam…

Czytaj dalej

Jedność

Joga, rower, taniec, masaże, pływanie – ogólnie ruch, praca z ciałem. Po co ja to robię? Otóż wierzę, że jesteśmy całością, że ciało ma wpływ na głowę, a głowa na ciało, że poprzez pracę z ciałem uruchamiamy COŚ w głowie (pisząc "głowa" mam na myśli "umysł"). Owe COŚ to schematy, przekonania, wzorce myślowe, nawyki itp, które są w nas. Już nie raz doświadczyłam, że obserwacje płynące z pracy z ciałem przenosiłam swoje procesy myślowe. I częstokroć byłam zaskoczona trafnością (pisałam o swoich doświadczeniach podczas warsztatów…

Czytaj dalej

Radość i wdzięczność

Fantastyczny weekend za mną, wiele rzeczy się podziało, wiele myśli w głowie. Dzisiaj siedzę w domu i pozwalam im się uspokoić, osiąść.W piątek wieczorem byłam na 5Rytmach. Niesamowita sprawa – trzy godziny swobodnego tańczenia, puszczenia ciała, wszystkiego, wśród ludzi, których nie znam, ale wszyscy jesteśmy powiązani, ponieważ mamy ten sam cel, to samo pragnienie. W tej różnorodności była jedność. Totalnie oddałam się muzyce, jej rytmowi, a w zasadzie pięciu rytmom – flowing, staccato, chaos, lyrical i stillness.Czułam się jak w transie, wyzwoliłam masę energii, a…

Czytaj dalej

Z głowy czy z serca?

Zastanawiałam się ostatnio, jak rozróżnić informację płynącą z głowy od informacji płynącej z serca. Jak wyrobić w sobie tę czujność?Dużo na ten temat przeczytałam… Goleman w „Inteligencji emocjonalnej” pisze: „Czuć w sercu, że coś jest słuszne, oznacza inny rodzaj przekonania, jakby gdyby głębszą pewność niż analiza umysłu racjonalnego”. No tak, wiedza, wiedzą, ale jak ją przekłuć w doświadczenie?Jakiś czas temu rozmawiałam z kobietą. Zadała mi pytanie dotyczące jednej sytuacji, ja gładko udzieliłam na nie odpowiedzi. Ona wtedy na to: „No dobrze, to było z głowy,…

Czytaj dalej