Sezon rowerowy rozpoczęty

Od kilku dni rozpieszcza nas urocza wiosna. Jest przyjemnie ciepło, trawa zielenieje, z pąków nieśmiało wyglądają młode listki, kwitną pierwsze kwiaty. Postanowiłam dzisiaj wybrać się na wycieczkę rowerową z dziećmi. Wyprowadziliśmy sprzęt przed garaż i co się okazało – brak powietrza w kołach. Po raz kolejny dotknęła mnie proza życia. Taka drobinka, a uruchomiła lawinę.Okazało się bowiem, że bardzo, bardzo, bardzo dawno nie używałam osobiście pompki rowerowej, a jeżdżę na rowerze sporo. Zawsze był obok był Tomek, a jeżeli nie on, to inny mężczyzna, który…

Czytaj dalej

Idzie nowe

Wiosna. Idzie nowe. Nieważne to, co było. Wiosna pokazuje, że wszystko można rozpocząć od nowa. Uwielbiam ten moment, kiedy szary świat powolutku otula się zielenią. "A na wiosnę rozwiośniećWypuścić młode, listki noweRozwiośnieć na wiosnęPomalować płoty i odnowić ciałaTak by zawiośniała dusza Twoja cała"I ja w tym wiosenny nastroju kupiłam dziś dwie pary butów. Skoro idzie, to niech ma w czym. 

Czytaj dalej

Wrażliwość

Byłam na fenomenalnym koncercie młodego chłopaka, zaledwie 21-letniego, a jakże już dojrzałego. Fismoll, bo o nim mowa, zagrał na strunach mojej wrażliwość. Nie pamiętam kiedy muzyka poruszyła mnie w ten sposób. Piosenki - jak sam autor je określił smutne - o miłości, tęsknocie, trudnych uczuciach – to wszystko odbierałam fizycznie, broda drżała, kilka razy się popłakałam, serce biło mocniej, brakowało mi tchu, oddychałam głębiej, wzdychałam…Piękne piosenki, dźwięczny głos, zgrabne aranże, a do tego bardzo wdzięczne podane opowieści o genezie powstania każdego z utworów, przy których…

Czytaj dalej

Oddech wiosny

Ależ piękny dziś poranek! Obudziło mnie słońce, a nie budzik. Słońce, pierwsze od kilku, a może nawet i kilkunastu dni. I ptaki. Tak, ptaki ćwierkały niezwykle ożywione. Idzie wiosna, a z nią nowa energia.Ależ ja uwielbiam słońce, od razu wskakuję na inny poziom. Chce mi się śpiewać - od rana chodzi za mną "Jak dobrze jest rano wstać".Poprzedni tydzień miałam bardzo pracowity, co widać było zapewne po ilości wpisów ;). W zasadzie od dwóch tygodni nie miałam dnia wolnego, do tego najeździłam się samochodem. Wczoraj…

Czytaj dalej

Maria rules

Bardzo pracowity tydzień zakończyłam fantastycznym koncertem Marii Peszek. Niesamowita energia, poczucie jedności, śpiewane i wykrzykiwane razem teksty piosenek. Tak prosto, surowo, szorstko – zarówno w wersji słownej, jak i dźwiękowej, i tak celnie. Mogłabym, bez wahania, podpisać się pod niejednym jej tekstem. Podziwiam siłę i odwagę Marii, która śpiewa: "albo wolność albo strach". Jest taka bezkompromisowa i prawdziwa: „Idę swoją drogą, zawsze obok”.Ponadto świetnie oddaje nastroje, jest bardzo uważnym obserwatorem i bez ogródek, używając prostych słów opisuje to, co widzi, to, co czuje. Jestem pod…

Czytaj dalej

Początek marca

Dobry dzień dzisiaj. Rozpoczął się marzec, mój miesiąc. Spojrzałam rano przez okno, padał deszcz ze śniegiem, a ja sobie pomyślałam „dzisiaj będzie dobry dzień”. I co? I taki właśnie był.Cały dzień tak lekko, pozytywnie i swobodnie. Rano joga, zimny prysznic, śniadanie, angielski…Potem polatałam "służbowo" po sklepach i przy okazji kupiłam sobie fajną koszulkę z napisem: "Learn to say "no" without explaining yourself". Bardzo mi się spodobało :)Po południu dobre pływanie, lekcje z dziećmi i zrobił się wieczór (owocnie pracowity). Aaa i jeszcze umówiłam się na…

Czytaj dalej