Ucieczka czy schronienie

Zaświeciło dziś słońce. Zdecydowanie ładniejsza pogoda niż wczoraj. Na sercu też mi lżej. Dzisiaj podczas relaksu po jodze przyszło mi na myśl, czy ucieczka to na pewno ucieczka (pojmowana niekiedy jako tchórzostwo), czy też może ochrona siebie. Widzę pole bitwy i strzelających do mnie żołnierzy. Czy idę do przodu wystawiając klatę, nie zaważając na skierowane we mnie kule, narażając się na rany, utratę zdrowia czy życia? Czy też chowam się w okopach chroniąc siebie? Wydaje mi się, że czasami wycofanie wynika z troski o siebie.…

Czytaj dalej

Rocznica

14 rocznica ślubuRano wzięłam obrączki do ręki – poleciały łzyJoga – poczułam przestrzeńCmentarz - czerwone różePotem praca, telefony, maile, FB – głowa zajętaSpojrzałam na zdjęcia (w tym te ze ślubu, wesela, ach jaka tam była energia…) – znów płaczSmutek coraz bardziej mnie zalewaTa sama informacja od dwóch osób – zrób coś dla siebie, coś przyjemnegoWODA – tak, potrzebuję wodyBasen – pysznie popływałamPo basenie kupuję migdałowego loda Magnum i siadam na ławeczce nad zalewemPatrzę na gładką taflę wody i zachodzące słońce, niebo w błękitach, lekkich żółciach…

Czytaj dalej

Wrzesień, idzie jesień

Wrzesień kojarzy mi się z początkiem. Być może ma to związek z początkiem roku szkolnego, początek nowej klasy, szkoły… We wrześniu zaczęłam być z Tomkiem, kilka lat później we wrześniu mieliśmy ślub.Wrzesień to ciekawość i otwartość na nowe.Do tego uwielbiam wrześniową pogodę, wrześniowe słońce. Promienie padają pod mniejszym kątem wydobywając kolory, które powoli zaczynają się wyłaniać z dominującej latem zieleni.Uwielbiam góry jesienią. Dlatego też ten wrzesień rozpoczęłam wędrówką po Małej Fatrze. Cudowne miejsce, urzekło mnie swą urodą. Siedząc na Wielkim Rozsypańcu widzę z jednej strony…

Czytaj dalej