Skoczy czy odleci?

Jesteś Aniołem – mówiłeś...Czarną dziurę mam w klace piersiowejRaz mniejszą, raz większąDziś nad tym dosyć sporym krateremWidzę małą dziewczynkęSiedzi na krawędzi, majta nóżkami i patrzy w dółMówię jej: „Ej mała, spójrz w górę”Podnosił głowę w kierunku nieba„Nie mogę, oczy mnie bolą”Ma białą sukienkę w pomarańczowe kwiatkiDwa warkoczyki spadają na ramionaJasny punkt na czarnym tleSkoczy czy odleci?

Czytaj dalej

Z cyklu mądrość dzieci

Wczoraj miałam ciężki dzień. Bolała mnie głowa, jakoś mi smutno było, wezbrała we mnie tęsknota i nostalgia.A dziś? Rano podczas śniadania Marysia ustawiła mnie tekstem:„Mamo jaki dziś jest dzień?” – zapytała.„Czwartek” – odparłam.„To mój ulubiony dzień” – mówi. „Dlaczego” – pyta Franek, a ona na to: „Bo tak sobie postanowiłam”.To jej zdanie podziałało na mnie jak zimny prysznic. Właśnie – tak sobie postanowiłam!I dobry to był dzień. Potoczył się lekko i swobodnie. I bardzo energetycznie. I z uśmiechem na twarzy.

Czytaj dalej

Co ze mną zaflirtowało

Zaczytałam się w książce „Shantaram”. Jest wspaniała. Dawno nie czytałam czegoś tak dobrego i wciągającego. Rzecz ma się w Indiach, więc tym bardziej opowieść jest mi bliska. Czuję te smaki i zapachy, czuję to powietrze, widzę tych ludzi, ich oczy, czasami szalone, ich uśmiechy. Do tego mnóstwo odwołań do filozofii Wschodu, tak mi bliskiej. Na przykład rzecz o cierpieniu. Czym jest cierpienie? I przyjaciel głównego bohatera mówi – „cierpienie to głodność, nie ma głodności, nie ma cierpienia”. Jakie to proste i piękne zarazem. Inny mówi,…

Czytaj dalej

Listopadowy las

Obudziło mnie słońce. Zawiozłam dzieci do szkoły i poszłam w las. Długi, szybki marsz. Jeszcze dziesięć dni temu w górach oglądałam śnieg, a dziś piękna, jeszcze złotawa – bo nie wszystkie drzewa straciły liście – jesień. Las pachniał wilgocią. Na łące zobaczyłam kilka stokrotek, jakby trochę wiosennie się zrobiło.W listopadzie zwolniłam. Poddaję się naturze, poddaję się długim wieczorom, poddaję się niespieszności. Czytam książki - „Drogę do miłości” i „Shantaram”. Autorem pierwszej książki jest hinduski terapeuta Deepak Chopra, akcja drugiej toczy się w Indiach. Zbieżność…Wsłuchuję się…

Czytaj dalej

O radach i odpowiedzialności

Zastanawiałam się, dlaczego irytują mnie osoby, które dają rady, czyli: ja wiem co mówię, ja to przeżyłam, zrobiłam to i to i TO działa i zobacz jak sobie świetnie radzę, zrób i Ty. I, o ironio! Dostrzegłam w tym siebie (bo właśnie tak to działa - to co najbardziej irytuje nas w innych, to my sami, to nasze cechy, których nie "lubimy"). Patrz jak ja sobie poradziłam, powiem Ci co masz zrobić i MUSI to też zadziałać u Ciebie. Przecież u mnie zadziałało!!! Ojej, jaki…

Czytaj dalej

Rodzina

Dziś króciutko. Chciałam się z Wami podzielić swym wzruszeniem.Mój syn był na wycieczce w Krakowie. Jak zwykle kupił pamiątki z tego typu wyjazdu. Tym razem zakup był wyjątkowy. Do domu przywiózł te oto cztery figurki. "To nasza rodzina mamo. Długo szukałem, aby wszystko pasowało" - powiedział.Tata jako anioł...

Czytaj dalej

Corocznie w górach

Od 20 lat (tak, 20 lat, jak ten czas leci....) na 11 listopada jeżdżę w góry z przyjaciółmi ze studiów i okresu studiów.Pierwszą tzw. „Wycieczkę socjologów” urządziliśmy na pierwszym roku studiów. Spaliśmy wówczas na Młodej Horze i Przegibku. Potem schroniska się zmieniały, góry także, wyszliśmy poza Beskid Śląski i Żywiecki w Tatry, później Sudety. Zdarzały się wyjazdy, kiedy w koszulkach z krótkim rękawem leżeliśmy na trawie, wystawiając twarz do słońca. Innym zaś razem niezbędne były czapki i ciepłe rękawiczki (tak chociażby jak teraz, kiedy to…

Czytaj dalej

Za impulsem

Jak co dzień rano zabrałam się za jogę. Po 20 minutach ćwiczeń stwierdziłam „nie, ja teraz potrzebuję powietrza, lasu, słońca” (a widziałam piękne słońce i kolorowe liście odwożąc dzieci do szkoły). Nie zastanawiając się długo wskoczyłam w ciuchy biegowe, założyłam buty i w las. Niedługo, zaledwie 25 minut, ale uczucie cudowne – głowa przewietrzona, oczy nasycone długimi promieniami słońca przenikającymi pomiędzy drzewami, ciało rozluźnione. Ślicznie było. Pierwsza moja przebieżka od roku. Poszłam za impulsem, nie zrobiłam tego co zaplanowałam, a zrobiłam coś nieplanowanego. I dobrze…

Czytaj dalej