Bieżące sprawy

I już grudzień. Przywitał mnie białym porankiem. Ziemię pokryła kołderka świeżego śniegu. Potem przez cały dzień padał deszcz, dął cieplejszy wiatr i następnego poranka znów było zielono. I taki ten grudzień – raz ciepło, raz zimno. Pogoda bardzo adekwatna to mojego nastroju, choć amplituda drgań coraz mniejsza. Zatem co u mnie?Spowolniłam, zdecydowanie. Nie gonię, nie spieszę. Zauważyłam, że nawet dzieci rzadziej mówią słowo „poczekaj”.Skończyłam czytać „Shantaram”. Nadal uważam tę książkę za porywającą, choć – jak określił mój przyjaciel – poezja rozjechana została przez prozę. Tak……

Czytaj dalej