Po nartach

Darzy mi się, za co jestem ogromnie wdzięczna. Dwa wyjazdy narciarskie – pierwszy w gronie przyjaciół i znajomych, drugi w gronie rodzinnym.Z pierwszego wróciłam z poparzonymi nogami. Przez totalny przypadek wrzątek wylądował na moich udach drugiego dnia pobytu. Był lekarz i opatrunki. Na szczęście ból mi nie doskwierał za bardzo, więc mogłam jeździć na nartach. Poza tym drobnym incydentem ;) wyjazd bardzo na plus, bo i narty i dużo rozmów, w tym bardzo poważnych o świadomości, duchowości, rozwoju osobistym, dużo śmiechu, żartów, gier, pysznego jedzenia,…

Czytaj dalej

Początek roku

Piękną zimę przyniósł nowy rok. Mróz ścisnął, chłodem tnie na wskroś – przypomniał mi się fragment wiersza Jonasza Kofty. Do tego brokatem sypie z nieba, pod butami skrzypi, niebo błękitnieje, promienie słońca muskają twarz. Wzięłam dzieci, sanki i na spacer. Zostawiliśmy kilka aniołków na śniegu. Dzień wcześniej rozpoczęłam wraz z synem sezon narciarki. Wymroziło nas, przewiało, ale ja to lubię.Dobry weekend, bo poza powyższym jeszcze kino. Zobaczyłam „Ukryte piękno”. Wyszłam wzruszona. Może i wyciskacz łez, może i granie na emocjach, ale kto się zetknął z…

Czytaj dalej

W Nowy Rok

Dziękuje Ci 2016 roku za moc doświadczeń, tych bardzo miłych i mniej miłych, za skrajne emocje od euforii i radości, po smutek i przygnębienie, za nieprzespane noce i przespane dni, za jazdę na rollercoasterze.. Za to, że zobaczyłam siebie inaczej, że przyjrzałam się swoim słabościom i wadom, dzięki czemu będą one teraz ze mną i nie będę przed nimi uciekać... Za to, że przyjrzałam się swej mocy, że ta moc jak ogień – może dać energię i ciepło, ale i może też poparzyć. Dziękuję Ci…

Czytaj dalej