Pochwała weekendu

Wstać wcześnieWyleżeć się w łóżku do dziesiątejZrobić śniadanieMieć kanapki do łóżka przez dzieci podaneWypić kawę, wróbel na drzewie, przygląda się światuPopracować w ogródkuWorki suchą trawą i badylami wypełnićPąki na drzewach dostrzec krokusy białe, żółte, fioletoweZ sąsiadką przez płot pogadaćNa rower z dziećmi pojechaćWiatr na twarzy poczuć śpiew ptaków w uszachBłękitne niebo w oczach i nad głowąZrobić obiadZjeść pastę i pizzę w restauracjiPiwo wypićFilm przygodowy zobaczyćDla dzieci spektakl w domu kulturyZachód słońca ujrzeć, czerwone niebo płonąceZmierzch poczuć chłód na cieleSobotaNiedziela

Czytaj dalej

Warsztaty z Ewą

Miesiąc po śmierci Tomka przeczytałam w „Zwierciadle” wywiad z Ewą Foley. Niezwykle mądry i pokrzepiający. Mówi w niej o śmierci swojego syna, dzieli się swoimi doświadczeniami. Ten wywiad ustawił mnie na kilka miesięcy. Długo brzmiały mi w uszach słowa: „Bez względu na wszystko, zupa musi być ugotowana”, a przytoczone przez nią słowa Aldous'a Huxley’a:„Doświadczenie to nie to, co przydarza się człowiekowi,ale to, co on robi z tym, co mu się przydarzyło”"Experience is not what happens to a man;it is what a man does with what…

Czytaj dalej

Urodziny

Jedni lubią dzień swoich urodzin, inni najchętniej w tym czasie zniknęliby z powierzchni ziemi. Zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Odkąd sięgam pamięcią robiłam drobne przyjęcia, większe i mniejsze imprezy, czasami świętowałam kilka dni. Po prostu bardzo lubię celebrować ten dzień. Życzenia, słowa, energia, którą wtedy otrzymuję, uważam za wielkie dobro i z ogromną radością je biorę. W tym roku także postanowiłam świętować. Miałam okazję nie pracować, więc nie pracowałam. Już po godz. 8 miałam pierwszego gościa na kawie. Potem zrobiłam sobie prezent w postaci…

Czytaj dalej

Zyski i straty

Rozmawiam z innymi, obserwuję siebie i zauważam, że bardzo często w chwili podejmowania decyzji zadajemy sobie po pierwsze pytanie „co stracimy?”. Wiem, że decydując się na A stracę coś z B, lecz jednocześnie na pewno zyskam coś z A! Jednak ta myśl pojawia się jako druga.Śmierć Tomka jest dla mnie ogromną stratą, jednakże dzięki niej otwarłam się na nowe relacje, poznałam nowych ludzi, którzy opowiadają mi piękne swe historie, poszerzają mi perspektywę, dostarczają wzruszeń, dzięki czemu życie jawi mi się jako barwne i kolorowe. Żywe…

Czytaj dalej

Co było, a nie jest

A po nocy przychodzi dzień.... tak sobie nucę pod nosem, bo dziś dobry za mną dzień. Lekko, efektywnie, dynamicznie, z humorem i uśmiechem, bardzo produktywnie minuty układały się w godziny, a zadania zmieniały status z „to do” na „done”.Kończę ten dzień z uśmiechem na ustach i refleksją, że nie ma co się przywiązywać. Każdy dzień niesie w sobie coś nowego. Przypomniał mi się krótki filmik zobaczony kiedyś w necie, w którym 96-letnia instruktorka jogi dzieli się swym sekretem młodości. Mówi, że bierze przykład z drzew.…

Czytaj dalej

Może i nie wiem

Ciężkawy dziś dzień. Od rano smutno mi było, nawet sobie trochę popłakałam przy kawie. Tak tęskno... W pracy jakoś zleciało. Po szkole do córki przyszła koleżanka, więc dziewczynki dobrze się bawiły. Syno pojechał na trening. Odbierałam go płaczącego – kolega go popycha i to już nie pierwszy raz. Martwi mnie, że nie potrafi się obronić, że nie jest waleczny. Rozmawiałam z nim na ten temat. Po powrocie do domu rozwiązywaliśmy zadania z matematyki i tym razem wyszło, że nie wybacza sobie porażek, że kiedy coś…

Czytaj dalej

Z inspiracji innych

Jak pisałam, ubiegły weekend spędziłam w górach. W miniony piątek jeden z przyjaciół, którzy byli tam ze mną napisał, że tydzień za nim, wypełniony niby ważnymi sprawami, spotkaniami, ale w pamięci nadal ma to sobotnio-niedzielne nic-nierobienie w miejscu, które zna od lat, z ludźmi, o których wie prawie wszystko. Doprawdy piękne podsumowanie i jakże mi bliska refleksja. Kiedy wspominam nasze wspólne życie – moje i Tomka – to głównie na myśl przychodzą mi właśnie takie momenty zatrzymania się, bycia na 100% w chwili. Nie ten…

Czytaj dalej