Pogodzona

Wróciłam z fantastycznych wakacji w Chorwacji (niebywale uroczy Przylądek Kamenjak). Wakacji kempingowo-namiotowych. Dwa lata temu byłam na podobnych wakacjach, ale wtedy było inaczej. Wtedy bardzo brakowało mi Tomka, jego obecności, bliskości. Brakowało mi Tomka jako partnera, przyjaciela. Dzieciom brakowało taty. Stale miały przed oczami obrazki sprzed roku, kiedy to razem spędzaliśmy czas. Czas minął. Czas leczy raczy, czas nas uczy pogody, daj sobie czasu…. Tak, w tych mądrościach przodków jest COŚ.Teraz jesteśmy trzyosobową rodziną i to akceptuję. Nie było już we mnie żalu tylko zgoda,…

Czytaj dalej

Stan umysłu

Pisałam niedawno o tym, że dostałam radę, aby wyjechać nad morze nie wychodząc z domu. Właśnie za mną przepiękny tydzień "nad morzem" w domu. Tydzień bezdzietny, bo młode na obozie. Cudownie odpoczęłam. Zwolniłam. Miałam czas dla siebie i czas na spotkania z przyjaciółmi. Na frytki z makdonalda i na suszi. Czas  na porządki w szafie i zakup nowych ciuszków (i nie są to spodnie! ;)). Na czytanie i pisanie. Na poranne wylegiwanie. Na kino. Na pracę. Na jogę, rower i pływanie. I to wszystko w…

Czytaj dalej

Możesz odejść…

Przeczytałam fantastyczną książkę „Możesz odejść, bo Cię kocham”. Rzecz o śmierci, żałobie. Wywiady z ludźmi, którzy stracili kogoś z najbliższych, wywiady z terapeutami zajmującymi się żałobą, wywiady z wolontariuszami, którzy pracują w hospicjach. I choć jest o śmierci, to tak naprawdę jest o życiu. Bo dopiero kiedy uświadomimy sobie nieuchronność swojej śmierci i śmierci tych, których kochamy, delektujemy się każdą minutą życia i każdą wspólną chwilą.Uważam, że każdy kto jest w żałobie lub towarzyszy osobie nią dotkniętej, powinien ją przeczytać. To wręcz lektura obowiązkowa. Pozwala…

Czytaj dalej

Wakacje

Wakacje. Dzieci pojechały na obóz. Jestem w domu sama, czytam książkę - rano zobaczyłam na fejsie, koleżanka zalajkowała wypowiedź Marcina Mellera o Ali i Nino, najsłynniejszej love story Kaukazu autorstwa Kurbana Saida, zawitałam do księgarni, kupiłam i już 1/3 za mną, a za oknem piękne zachodzące słońce. Jest ciepło. Nie spieszę się, nic nie muszę. Po przyjściu z pracy spałam 1,5 godziny. Odpoczywam po bardzo pracowitym czerwcu. Mam trochę do zrobienia, chcę uporządkować szuflady i szafy, ale dzisiaj nie mam na to ochoty. Dzisiaj chcę…

Czytaj dalej