Zobaczyłam film „Sekretne życie Waltera Mitty”. Film o tym, by nie zapominać o swoich marzeniach, o tym kim się jest, czego się pragnie, czego się chce. O tym, by podążać za swoim głosem, o tym by działać.
Bo marzenia i pragnienia cały czas są w nas, a jeżeli nie działamy, by je zrealizować, zaczynamy je realizować na polu wyobrażeń. I dochodzi do tego, że żyjemy wyobrażeniami, zamiast żyć tu i teraz. Zawieszamy się, topimy się w swoim wewnętrznym świecie, a tymczasem nie dostrzegamy tego, co się dzieje wokół.

Pewnie dlatego poruszył mnie ten film, ponieważ mnie także – mimo codziennej pracy, by to zwalczyć – zdarza się, że tworzę sobie wyobrażenia, układam scenariusze przyszłych dni, odbieram świat poprzez te filtry, co z kolei zniekształca mi odbiór rzeczywistości. Wyobrażam sobie co bym zrobiła, co bym powiedziała, zamiast to robić, zamiast to powiedzieć. Cieszy mnie, że to widzę i dzięki temu wiem nad czym mam pracować :).

I dodam jeszcze, że całość podana jest w sposób lekki i żartobliwy, zobrazowana pięknymi zdjęciami. Zwłaszcza widokówki z Islandii ujmują swą urodą.

Dodaj komentarz