Dziś dzień ze śmiercią w tle.

Zaczęłam go od ponownego dotknięcia śmierci Tomka, ponieważ jedna formalna sprawa została zakończona. Uświadomiłam wtedy sobie, ile stresu za mną, sytuacji, w których musiałam zmierzyć się z czymś nieznanym, ile lęków pokonanych, sytuacji, które mówią sprawdzam. I jestem dumna z siebie, ze stanu, w jakim jestem obecnie.

Potem dowiedziałam się, że zmarła siostra mojego przyjaciela. Śmierć podobna do Tomkowej, nagła, nieoczekiwana, bezsensowna….

W obliczu takich wiadomości jeszcze bardziej dostrzegam ulotność życia i doceniam każdą chwilę.

Każdego dnia jestem wdzięczna za to, że się budzę, że mam zdrowe i wspaniałe dzieci, dobrych ludzi wokół, doceniam każdą drobinkę, każde ziarenko, każdy promień słońca. I staram się nie martwić tym, na co nie mam wpływu.

„Im więcej smutku w sercu, tym więcej jest ono w stanie pomieścić radości.”

Dodaj komentarz