Ha! Jaki piękny dzień. A to głównie za sprawą dwóch wiadomości, które dziś otrzymałam. A te wiadomości zaowocują dwoma spotkaniami, na które już się cieszę!
Tak… wszystko przychodzi we właściwym momencie, nie należy przyspieszać…

Ha! I jest fajnie, gdyż mam za sobą kolejny zjazd na studiach (tak, tak zaczęłam studia podyplomowe, chyba o tym jeszcze nie wspominałam). Bardzo się cieszę, że poszłam na nie, że poszłam za głosem serca, ponieważ w pewnym momencie ja czułam – nie, wiedziałam – czułam, że chcę na te studia iść i już. Zajęcia są ciekawe i inspirujące, dużo z nich wynoszę, również dla siebie, ale przede wszystkim mam fantastyczną grupę. Spotkałam barwnych, interesujących, przyjacielskich, ciepłych, różnorodnych, a jednocześnie podobnie myślących i czujących ludzi, wśród których chcę przebywać.

I powiem za Marią Peszek, której piosenka „Wyścigówka” leci mi w głowie: „Dziś jest fajnie, jakby w głowie ktoś zapalił mi żarówkę. Dziś jest fajnie, już nie jestem pytajnikiem, dzisiaj jestem wykrzyknikiem.”

Ha!

Dodaj komentarz