Przeczytałam kiedyś: „kochaj siebie, bo jeżeli siebie nie będziesz kochała, Ciebie też nikt nie pokocha”. Od siebie dodam „prawdziwie”, czyli taką miłością wolną, która nie ogranicza, a prowadzi do rozwoju, miłością wspierająco-kibicującą.
I myślę też, że szacunek do samej siebie jest bardzo ważny. Jeżeli sama szanujesz siebie, inni też Cię będą szanowali.
Chcę kochać siebie i chce szanować siebie. Szanować swój czas, swoje potrzeby, swoje marzenia.

Chce tego nauczyć dzieciaki, że szacunek dla samego siebie stanowi silny fundament do budowania poczucia własnej wartości. A ono powinno wypływać z wnętrza, a nie opierać się na zewnętrznych komunikatach. Świat i okoliczności się zmieniają, lecz każdy z nas powinien mieć silne oparcie w sobie. A by mieć w sobie oparcie, należy się doceniać. Tak zwyczajnie, nie narcystycznie.

Jesteśmy tu po to, aby dać coś od siebie światu. Tu nie chodzi o duże rzeczy, czasami wydaje mi się, że wręcz bardziej istotne dla budowania żyznej gleby są te drobinki. O to, że ktoś daje nam dobrą energię, uśmiech, ciepło, upiecze ciasto, zaprosi na obiad, powie coś pokrzepiającego, przytuli. A im tego więcej i częściej tym, jak ziarnko do ziarnka, piaskownica się zapełnia. 
Ot, po prostu być dobrym człowiekiem. To takie proste i przez to również i życie staje się prostsze. Decyzje zapadają same. 


Dodaj komentarz