Piękno tkwi w prostocie. Wpadła mi w ręce przez przypadek fantastyczna książka, w której każde słowo ma wagę, nie ma nic zbędnego, przegadanego. Prosto i niezwykle treściwie.

Przez moje oczy przeszło już sporo poradników „jak żyć”, a ona stanowi dla mnie swoiste podsumowanie, ona dała mi to WOW.

Mowa w niej o czterech umowach, jakie powinniśmy zawrzeć, wg nich żyć i wszystko stanie się proste.

A oto i one:
1. Szanuj swoje słowo, czyli mów tylko to co naprawdę myślisz, unikaj słów, które by ci szkodziły i nie obmawiaj innych.
2. Nie bierz niczego do siebie, ponieważ cokolwiek inni robią, nie robią tego z twojego powodu, lecz jest to wyłącznie projekcją ich rzeczywistości. Jednym słowem uniezależnij się od opinii i poczynań innych.
3. Nie zakładaj niczego z góry, znajdź w sobie odwagę zadawania pytań i otwartego wyrażania swoich rzeczywistych pragnień. Wyrażaj swe myśli jasno.
4. Rób wszystko najlepiej jak potrafisz, w każdych okolicznościach, po prostu staraj się na tyle, na ile cię stać.

Takie umowy zawieram dziś z sobą. Chcę tak żyć.

Dodaj komentarz