Bardzo pracowity tydzień zakończyłam fantastycznym koncertem Marii Peszek.
Niesamowita energia, poczucie jedności, śpiewane i wykrzykiwane razem teksty piosenek. Tak prosto, surowo, szorstko – zarówno w wersji słownej, jak i dźwiękowej, i tak celnie. Mogłabym, bez wahania, podpisać się pod niejednym jej tekstem. Podziwiam siłę i odwagę Marii, która śpiewa: „albo wolność albo strach”. Jest taka bezkompromisowa i prawdziwa: „Idę swoją drogą, zawsze obok”.

Ponadto świetnie oddaje nastroje, jest bardzo uważnym obserwatorem i bez ogródek, używając prostych słów opisuje to, co widzi, to, co czuje. Jestem pod wielkim wrażeniem tego koncertu.

„Jeśli masz tak jak ja
Krzycz la la la
Jeśli czujesz tak jak ja
Krzycz la la la”

A więc krzyczę Maria: la la la
Bo wiele rzeczy mnie tak samo boli, jak Ciebie.

Dodaj komentarz