Marzenia zmieniają się od stanu świadomości, nie tylko od okoliczności, w których żyjemy, ale także od tego co w danej chwili jest dla nas ważne, jak widzimy świat, jaki jest nadmiar, a czego brak.

Jeszcze pół roku temu napisałam, że chciałabym zrobić triathlon, teraz w ogóle mi na tym nie zależy. Dwa lata temu przyjaciel zapytał mnie o marzenia. Wtedy, będąc w zupełnie innej sytuacji życiowej, jak i zupełnie innym stanie umysłu i postrzegania rzeczywistości, pisałam o przejażdżce motorem na torze wyścigowym. Teraz w żadnym wypadku nie nazwałabym tego marzeniem, lecz raczej pomysłem czy zachcianką.

Moje marzenia też się zmieniły. Ostatni raz spisałam je pół roku temu. Teraz znów chcę to uczynić, by w ten sposób zobaczyć, co i jak się we mnie zmienia, co powstaje, co zanika i czy jest coś takiego, co pozostaje niezmienne.

Dodaj komentarz