Zauważyłam, że cisza jest potrzebna. Po okresie stagnacji następuje erupcja.
Musi być moment takiego nic, takiej czarnej dziury. Należy go przeczekać. Na tym etapie niezbędna jest cierpliwość, danie sobie przyzwolenia na niedziałanie i powiedzenie sobie – tak, to jest w porządku.
Zobaczysz, że po ciszy, kiedy ona wybrzmi, coś się pojawia.

Praca z ciszą jest niezwykle twórcza. Tylko, a może aż, nauczyć się trzeba umieć z nią pracować. Dać jej szansę popracować. Cisza jest niezbędna.

Pozwól ciszy zagrać jej melodię. Wsłuchaj się w nią, a potem otwórz gardło i głośno zaśpiewaj. Zobaczysz, rzeczy się podzieją.

Dodaj komentarz