Na wszystko w życiu przychodzi czas. Ta książka leżała u mnie na półce jakieś 5-6 lat i nie miałam ochoty po nią sięgnąć. Teraz przyszedł ten moment – „Projekt szczęście” Gretchen Rubin. Jej autorka wymyśliła sobie, że przez rok będzie starała się odnaleźć szczęście w codziennym życiu. Nie zdarzyła jej się żadna tragedia, po prostu chce czerpać radość z tu i teraz. W tym celu zrobiła dokładny plan na cały rok, na każdy miesiąc wyznaczając sobie jakieś zadania do wykonania. Wiele z jej pomysłów jest ciekawych, czerpie zresztą dużo z filozofii Wschodu, która jest mi bliska. Książka stanowi zatem taką dobrą syntezę. Jedynie co mnie w niej lekko drażni, to chyba sama autorka, która wydaje mi się być osobą, jak dla mnie, zbyt perfekcyjną, analityczną, taką „sztywniarą” bez szaleństwa. Pomyślałam o niej w ten sposób po pierwszych kilku rozdziałach i nagle czytam „ja kujonka, trzymająca się zasad”. 
Ale nie o tym przecież chciałam pisać :). Otóż pani Gretchen, wzorując się na tabeli cnót stworzonej przez Benjamina Franklina, na początku swego projektu sporządziła listę Dwunastu Przykazań, które będą dla niej drogowskazem oraz punktem odniesienia. I właśnie ta lista zainspirowała mnie do stworzenia mojej.

 Oto i ona:

– rób swoje,
– zauważaj co się dzieje w Tobie i wokół Ciebie,
– nie oczekuj, bo oczekiwania to główne źródło rozczarowań,
– akceptuj to co przychodzi, bo wszystko co nas spotyka ma swój sens,
– bądź cierpliwa, nie przyspieszaj, co ma być to będzie,
– trzymaj równowagę pomiędzy aktywnością a biernością,
– bądź otwarta na ludzi, zdarzenia, miejsca, uczucia,
– wsłuchuj się w serce, rejestruj pierwsze wrażenia oraz odczucia i staraj się, aby one były drogowskazem,
– bądź w zgodzie z sobą,
– nie oceniaj
– nie przejmuj się opiniami innych, inni zawsze coś pomyślą, a tylko Ty wiesz co dla Ciebie jest najlepsze,
– bądź wdzięczna,
– nie odkładaj na jutro tego co możesz zrobić dziś,
– pielęgnuj przyjaźnie,
– mów otwarcie o swoich uczuciach i odczuciach,
– rozmawiaj z dziećmi,
– nie goń, nie biegnij, pozwól sobie na spacer w życiu,
– uśmiechaj się,
– przeganiaj lęki, a tym bardziej nie karm ich swoją uwagą,
– dbaj codziennie o poziom swej życiowej energii,
– kochaj!!!

Wydrukowałam sobie i już wisi nad moim biurkiem.


Ten post ma 2 komentarzy

Dodaj komentarz